Bądźmy w kontakcie:  kontakt@dziewczynawtrampkach.pl   

Moja MAMA – Moja Bohaterka

26 maja, 2022
Kategoria:
Małgorzata Kapuściak BLOG
Małgorzata Kapuściak

Mama, mamusia, matka, dla niektórych moja stara. Każdy ma własne określenie na kobietę, która przez dziewięć miesię­cy nosiła go pod sercem, a następnie uczyła stawiać pierwsze kroki w życiu!

 

Dla mnie moja mama to przede wszystkim najlepsza przyjaciółka. Pomimo wielu przeżyć, porażek, licznych chwil zwątpienia w siebie, zawsze przy mnie była. Opowiadanie o niej nie jest łatwe, łzy same cisną się do oczu. Dlatego nie zdziw się, jak i Ty się wzruszysz. (Wrażliwość w dzisiejszych czasach to ogromna wartość, a nie powód do wstydu).

 

Jak to w relacji matki z córką bywa, różnie było…

Nie zawsze pięknie i kolorowo. Nieraz padały bolesne słowa, dochodziło między nami do kłótni. Wtedy często słysza­łam: „Będziesz matką, to zrozumiesz”. Nie byłam, więc jej nie rozumiałam. Dopiero kilka lat temu, kiedy urodził się Antek – syn mojej znajomej, dotarło do mnie, co wte­dy miała na myśli. Pewnego dnia odwiedziłam ją razem z rodzicami. Antek był wtedy malutki, miał zaledwie kilka tygodni. Siedzieliśmy przy stole, piliśmy kawę, a on nagle zaczął płakać. Nie wiadomo dlaczego. Po kilku minutach płaczu, kiedy jego mama położyła go na swoim sercu, uspo­koił się. Zapadła cisza, a ja na własne oczy zobaczyłam, czym jest prawdziwa więź matki z dzieckiem. To porozumienie bez słów jest widoczne i odczuwalne nie tylko, gdy jesteśmy małymi dziećmi, lecz także dorosłymi ludźmi. Mamie nie musisz mówić wszystkiego jak na spowiedzi. Ona i tak wie, ona to czuje.

 

Jej życie nie było usłane różami 

Moi rodzice poznali się po trzydziestce. To był czas, kiedy każdy z nich dojrzale patrzył na życie. Moja mama długo na mnie czekała. Pewnie dlatego jest w 100% oddana swojej rodzinie. Jak miałabym ją opisać w kilku zdaniach? Nie da się! Moja mama w naszej rodzinie ma wiele etatów. Jest nie tylko mamą, żoną i głową rodziny. Jest także strażakiem, który gasi wszystkie pożary, dyżurnym na infolinii SOS, handlowcem, marką samą w sobie, psychologiem, przyjacielem. To też kobieta o wielkim sercu, wrażliwej duszy, dla której szczęście najbliższych jest najważniejsze. Mam olbrzymie szczęście, że właśnie ona jest moją mamą!

Jak każdy z nas ma swoją przeszłość. Zaskakujące w jej opowieściach i wspomnieniach jest to, że miałyśmy wiele podobnych przeżyć. Będąc dorastającą dziewczyną, straciła ojca, który niespodziewanie zmarł na ulicy. Po prostu upadł i już się nie ocknął. Miała wtedy zaledwie 21 lat. Z dnia na dzień zostali sami: jej mama, trójka rodzeństwa i ona. Ta tragedia spowodowała, że moja mama musiała szybko dojrzeć, stać się silną i wspierającą młodą kobietą. Do dziś nam powtarza: „Spokój - lepiej skromniej, a spokojniej”. Co konkretnie ma na myśli? Myślę, że w ten sposób nawiązuje do bolesnych przeżyć, które skrywa w sobie.

Największą lekcją życia był dla niej wyjazd do Gdańska. Na szczęście trafiła na dobrych ludzi, którzy pokazali jej prawdziwy smak życia. Myślę, że tam właśnie przeżyła jedne z najciekawszych chwil swojej młodości – pełne wolności, przygód, szaleństwa (ale z umiarem, jak to ona). Po ponad roku jednak wróciła, obawiając się, że wybuchnie stan wojenny i nigdy już nie zobaczy swoich najbliższych. A ona bardzo kochała swoją rodzinę i tęskniła za nimi.

 

Razem ze mną przeżywa moje rozterki i problemy

Zawsze jest dla mnie ogromnym wsparciem, no i ma anielską cierpliwość oraz intuicję. Warto wysłuchać jej zdania, rzadko się myli. Myślę, że okres moich narodzin był dla niej najtrudniejszy. Bardzo dbała o siebie w ciąży, wiedziała, że na pierwsze dziecko jest już trochę późno. Pewnie dlatego, kiedy się urodziłam, stałam się jej oczkiem w głowie. Ponoć byłam grzeczną dziewczynką i nie dałam jej popalić, ale kto tam wie ;). Były to też początki małżeństwa moich rodziców, które niekiedy bywały burzliwe. Moja mama za swoją miłością wyprowadziła się z miasta na wieś, więc musiała się zmierzyć z nieznanym jej dotąd światem. No i rodzina męża też dawała jej nieźle popalić. Mój tata od lat był gospodarzem, sadownikiem. Przejął ojcowiznę po swoich rodzicach. Na ośmiu hektarach ziemi było co robić. Moja mama wspierała go, była zaradna i pracowita. Jednak pomimo starań i upływającego czasu, teściowie traktowali ją tam jak obcą. Zresztą tak się też tam czuła.

 

 

Wiesz, za co najbardziej podziwiam moją mamę?

Za wytrwałość, siłę oraz poświęcenie. Musiała zmierzyć się z rodziną mojego taty, ale też sąsiadami, którzy często okazywali jej brak szacunku. Nieraz od niej słyszałam, że dla mnie została na wsi. Abym mogła mieć prawdziwy dom, tatę obok. Jako głowa rodziny robiła wszystko, bym nie odczuła ich trudnego startu. Kiedy przypominam ją sobie z czasów mojego dzieciństwa, widzę energiczną kobietę, pełną życia i uśmiechu, z niezwykłą smykałką do handlu, którą odziedziczyła po swojej mamie. To właśnie ona stała się najlepszą wizytówką naszego rodzinnego interesu. Moja mama, aby stworzyć mi prawdziwy dom, ognisko rodzinne, poświęciła prawie 20 lat swojego życia. Mało która kobieta byłaby w stanie to zrobić dla swojego dziecka.

Dlatego zawsze będzie dla mnie bohaterką, bo nie tylko dała mi życie, ale przede wszystkim mi zaufała i pozwoliła podążać własną drogą. To dzięki niej mogłam odkryć w sobie MOTYLA i pofrunąć w kierunku marzeń. Bez względu na to, co się wydarzy i jaki popełnię błąd – Ona jest. Nie ocenia mnie, nie krytykuje, nie poucza. Wspiera, na tyle ile potrafi, i wierzy we mnie. Za to jestem jej najbardziej wdzięczna.

 

PS Prawdziwa miłość

Moja mama nigdy się nie poddała, bo prawdziwa miłość potrafi dodać skrzydeł. I nie mam na myśli tylko relacji matki z dzieckiem, ale ogólnie – między ludźmi. Ona nie ma granic, nie zna słowa DOŚĆ! Ona ciągle żyje i nie traci nadziei. Właśnie tę podstawową wartość życiową wpoiła mi Ona. Ja też tak uważam. Często słyszę: „Miłość rani”, ale tak nie jest.

To ludzie siebie ranią, wtedy gdy nie są pewni swoich uczuć. Prawdziwa miłość to MOC, która nas wzmacnia i rozwija. Dlatego warto ją odnaleźć, dbać o nią i fruwać trzy metry nad niebem. Jest taki film – obejrzyj go koniecznie. Ukazuje piękną, młodzieńczą miłość, która musiała przezwyciężyć wiele trudności, aby być razem. Polecam!

 

Uściski dla Ciebie,

Dziewczyna w trampkach!

Zapisz się na mój Newsletter i pobierz bezpłatny poradnik "SOS Dla Rodzica i Nastolatka"

Zapisuję się!
Komentarze do wpisu:
"Moja MAMA – Moja Bohaterka"

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Copyright © 2016-2022 Dziewczyna w Trampkach - Małgorzata Kapuściak. Wszelkie prawa zastrzeżone!
linkedin facebook pinterest youtube rss twitter instagram facebook-blank rss-blank linkedin-blank pinterest youtube twitter instagram